Grupa wygrała m.in festiwal „Ku przestrodze” pamięci Ryska Riedla w 2013 w Chorzowie, w latach 2015 oraz 2018 grupa przemierzyła dwie trasy po Hiszpanii łącznie grając aż 19 koncertów. W lipcu 2019 roku zespół został wyróżniony na kultowym festiwalu „Blues nad Bobrem”.

 Skład zespołu:

Łukasz ‚Lipa’ Lipowczan – wokal
Smok Smoczkiewicz – gitara
Mieszko Służewski – bas
Gabriel Drobot – perkusja

Jak zaczęła się wasza historia?

Decyzja  o powołaniu grupy do działania sięga roku  2010, Londyn. Smok Smoczkiewicz  chciał zebrać ekipę która by chciała grać w tamtym czasie takie dźwięki w Polsce, gdzie nie było  wtedy mody na stare granie u nas.  Zespół powstał w Opolu i  zawiązał się całkowicie, gdy pierwsza próba odbyła się w styczniu 2012 

Skąd wzięła się nazwa zespołu?

Nazwa to wypadkowa wielu czynników i powtarzającej się jak mantra frazy w historii muzyki i wielu piosenkach. Od Roberta Johnsona który wg legendy sprzedał dusze diabłu by grać bluesa najlepiej ze wszystkich, poprzez dokonania grup jak Black Sabbath, czasem ludzie pytając nas o to również  nawiązują do piosenki pt. Sold my soul z repertuaru Zakk’a Wylde’a czy do utworu Ritchiego Kotzena ‚You can’t save me’… Nam chodziło o frazę, która łączy wszystko od bluesa lat 20 stych do rocka lat 90 tych w jedną mentalną klamrę.

Wasze inspiracje muzyczne?

 Mnóstwo i sporo. Ale najprościej bez wymieniania masy zespołów to blues elektryczny lat 60 tych i rock lat 70 tych, ale ponieważ muzycy słuchają u nas różnych rzeczy to słychać czasem wpływy również grungeowych kapel.

Jak sami definiujecie swoją muzykę? 

Padło już wiele definicji, ale ostatnio nasz gitarzysta podwoził kogoś autostopem i to był również muzyk. Okazało się że słyszał o Sold My Soul . Ten intrygujący gość nazwał nasze granie cytuje ‚Rockowym seksem bez zabezpieczenia’…haha

Jakie macie plany na przyszłość?

 Szczerze, trudno odpowiedzieć na takie pytanie w momencie pandemii. Plany swoje a rzeczywistość wokół nas swoje. Na pewno chcemy się rozwijać, grać oraz zbierać ludzi wokół nas którzy nie mają gdzieś rockowego grania bez kompromisów.

Największe muzyczne marzenie?

Zagrać trasę jako support Stonesów? ;) .. Bardziej realne na dziś to nagrać zajebistą 3 cią  płytę i dotrwać w dobrych nastrojach do tego magicznego czasu :) a… najbardziej by można było grać godnie wszędzie tam gdzie chcemy.

Jakimi słowami zaprosilibyście swoich fanów na koncert?

Jak ktoś ma dość słuchania głupot w TV i chce się rozerwać dostając rockowego kopniaka to będzie mile widziany. Wpadać, otwierać piwo, sprawimy że poczujecie się jak na domówce gdzie nic nie jest zakazane :)

Więcej o zespole znajdziecie tutaj: 

www.soldmysoul.pl

www.facebook.com/soldmysoulmusic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *